Baza wiedzy z zakresu medycyny estetycznej, ogólnej i chińskiej. Najlepszy Portal!

Zanik guzów nowotworowych przy użyciu bioterapii – kontynuacja

Ze wszystkich pacjentek, które zgłaszają się do mnie z guzami piersi, szanse na pozbycie się ich mają jedynie te, u których guz pojawił się stosunkowo niedawno, gdy skóra w jego okolicy nie ma różowawych bądź ciemnych przebarwień i gdy nie ma wycieku, zwłaszcza obfitego. Przyjrzyjmy się przypadkowi, gdzie wielokrotnie w trakcie lektury będziemy mogli zadawać sobie pytanie, czy spotkaliśmy się ze sobą „za późno”, czy jeszcze nie. Jest to przypadek pani Zofii M. z Gdyni, której guz wielkości 7X7 cm miał być operowany.

Zaczęliśmy spotykać się od 9 lutego 1983 r. Po pierwszym spotkaniu guz przybierał na przestrzeni miesiąca różne kształty, raz był mniejszy, raz większy i przestawał boleć przy noszeniu ciężkiej siatki z zakupami. Po drugim spotkaniu pojawił się ból guza, uczucie senności, wzmógł się apetyt, ustąpiły zupełnie bóle serca (guz był w prawej piersi) oraz bóle reumatyczne. W trakcie kolejnych spotkań guz powiększył się do rozmiarów 10X10 cm i zaczął przesuwać się w dół piersi (pani M. jest potężną kobietą, więc rozmiary guza relatywnie nie wydawały się tak duże, jak wynika to z jego wymiarów). Na skórze zaczął tworzyć się jakby wrzód, zaczęła też wyciekać ropa. W maju wyciek był dość obfity, guz otworzył się, brzegi rany wywinęły się jakby na zewnątrz i w najbardziej krytycznym momencie miał 20 centymetrów średnicy! Inną moją pacjentkę, z mniejszym guzem, której pani M. pokazała swój, trzeba było cucić. Głębokość otworu w piersi sięgała bowiem do samego żebra. Dziesiątego maja guz zmniejszył się już o około połowę. Samopoczucie pani M. było w tym czasie wręcz bardzo dobre. Miała dobry apetyt, żadnego bólu. A przecież myła tę otwartą ranę wodą z mydłem, jak pisze, dziesięć razy dziennie, kąpała się natomiast, używając szamponu jabłkowego. Nie czuła przy tym nawet szczypania. Węzły chłonne, badane w tym czasie bardzo starannie przez lekarkę, okazały się czyste. Cztery wyniki morfologii, jakie mam w jej aktach (robione od 21 czerwca do 29 lipca 1983 r.) wykazują ilość hemoglobiny od 11,9 do 1 3,3 czerwonych ciałek od 4,2 do 4,5 min, a białych od 3,9 do 6,2 tys.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.