Baza wiedzy z zakresu medycyny estetycznej, ogólnej i chińskiej. Najlepszy Portal!

Wyniki uzyskane przez P. Koegela i R. B. Edgertona

Na koniec prezentacji wyników uzyskanych przez P. Koegela i R. B. Edgertona chciałbym jeszcze zwrócić uwagę na typy związków interpersonalnych, w jakie wchodzą osoby upośledzone umysłowo. Otóż okazało się, że można wyróżnić trzy rodzaje tych związków. Pierwszy rodzaj to związki „upośledzony umysłowo – upośledzony umysłowo”. W badanej grupie było 15 osób utrzymujących wyłącznie kontakty tego rodzaju. Upośledzonych, którzy wchodzili w związki zarówno z upośledzonymi jak nieupośledzonymi osobami, było 19. Wreszcie można było wyodrębnić 11 osób, które nawiązywały związki interpersonalne wyłącznie z osobami sprawnymi intelektualnie. W wyniku przeprowadzonych obliczeń statystycznych okazało się, iż nie ma zależności między typem więzi społecznej tworzonej z osobami upośledzonymi a sposobem percypowania ich przez osoby znaczące.

Interpretacja przedstawionych wyników nie jest sprawą prostą. Jednak nie ulega wątpliwości, że hipoteza o istnieniu tzw. 6-godzińnych upośledzonych umysłowo nie znalazła potwierdzenia. Naznaczanie osób dorosłych lekko upośledzonych umysłowo nie jest procesem okazjonalnym. Być może obcy ludzie nie’ będą uczestniczyli w tym procesie ze względu na trudności rozpoznania osób upośledzonych. Jednak najbliższe otoczenie naznacza upośledzonego również wówczas, gdy jest już on osobą dorosłą, pracuje zawodowo, a nawet zakłada własną rodzinę. Można więc powiedzieć, że wyniki badań L. J. Severence i L. L. Gas- strom znalazły tu pełne potwierdzenie. Jednocześnie można dodać, że moje sugestie odnośnie do zmiany postępowania wobec upośledzonych nie znalazły potwierdzenia. Proces naznaczania nie polega tylko na przypisywaniu stigmy pierwotnej, tj. przypisywaniu cech specyficznych, które z racji defektu jednostka upośledzona już posiada. Dodatkowo stosowane jest naznaczenie wtórne, tzn. takie postępowanie społecznego otoczenia, które skłania osobę upośledzoną do zachowywania się w sposób odbiegający od normy, ale zgodny z oczekiwaniami tego otoczenia. W tej sytuacji kontakt ze społecznym otoczeniem nie tylko nie sprzyja likwidowaniu objawów upośledzenia przejawiających się w zachowaniu, lecz je jeszcze pogłębia. Jest to więc proces przeciwstawny do tego, który nazwałem oddziaływaniem rehabilitacyjnym.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.