Witaminy katalizatory życia – dalszy opis

Istnieje szereg dowodów dobroczynnego wpływu witamin na pracę mięśnia sercowego i na pracę centralnego i obwodowego układu nerwowego. Po wstrzyknięciu witamin, szczególnie z grupy B. notujemy poprawę siły skurczów mięśnia sercowego, poprawę pewnych przemian chemicznych w ustroju.

Kilkakrotny laureat nagrody Nobla, profesor Pauling uważa, że duże dawki witamin, szczególnie witaminy C, poprawiają stan chorych psychicznie – u pacjentów cierpiących z powodu schizofrenii. (Stwierdzenie to nie znalazło jednak potwierdzenia w szeregu później przeprowadzonych badań naukowych).

Przy braku witamin w pożywieniu, zanotować możemy nie tylko zmiany chorobowe u pojedynczych ludzi, ale również pandemie ogarniające całe kontynenty. Wiemy o masowym występowaniu pelagry i beri-beri na Bliskim i Dalekim Wschodzie. Pamiętamy o szkorbucie marynarzy odbywających dalekie rejsy oceaniczne, czy też o szkorbucie wśród członków wypraw arktycznych.

Chyba wszyscy znają „angielską chorobę”, czyli krzywicę, powstającą na skutek braku witaminy D. Wielu Polaków doświadczyło na sobie „kurzej ślepoty”, szkorbutu czy też beri- beri, będąc więźniami obozów koncentracyjnych.

Chciałbym podkreślić, że podstawowa dieta zdrowego fizycznie Europejczyka, zawiera w zasadzie wystarczającą ilość substancji witaminowych. Pod warunkiem racjonalnego, bogatego w owoce i warzywa odżywiania.

W niektórych krajach zanotować można sytuację odwrotną: witaminy spożywa się tam w nadmiarze. Dotyczy to w szczególności Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej i niektórych krajów europejskich. W krajach tych zręczna reklama, podsuwa konsumentom tzw. produkty witaminizowane.

I zdarzają się sytuacje, że nieraz niesłuszny lęk przed niedoborem witamin, prowadzi do nadmiernej, niepotrzebnej konsumpcji środków witaminizowanych. Jak w każdej ludzkiej działalności obowiązuje zasada – wszystkiego w miarę.

Większość witamin, jeżeli spożyjemy je w nadmiarze, nie powoduje żadnych objawów ubocznych, zostaje po prostu wydalona z organizmu. Niektóre jednak witaminy, a przede wszystkim witaminy z grupy A i D, mogą przy ich nadmiarze, wywołać objawy toksyczne. Postawienie diagnozy stanów niedoborowych, w szczególności leczenie przy pomocy witamin leży tylko w ręku lekarza. Kto narażony jest w pierwszym rzędzie na powstanie deficytu witaminowego?

– ludzie żyjący samotnie niewłaściwie lub nieregularnie odżywiani.

– pacjenci konsumujący znaczną ilość różnorodnych środków chemicznych. Pobieranie antybiotyków na przykład, powinno się łączyć z pobieraniem witamin.

– alkoholicy. W trakcie spalania alkoholu w organizmie ludzkim ilość zużywanych witamin rośnie wielokrotnie. Innym czynnikiem jest fakt, że alkoholicy odżywiają się nieregularnie.

– ludzie pijący duże ilości kawy.

– ludzie palący znaczne ilości papierosów.

– pacjenci cierpiący na pewne schorzenia przewodu pokarmowego.

– kobiety podczas ciąży, a w szczególności kobiety z częstymi ciążami.

– ludzie stosujący ścisły, długotrwały reżym dietetyczny.

– pacjenci w okresie rekonwalescencji po przebyciu długotrwałych chorób.

Pierwsze doniesienia medyczne dotyczące dolegliwości związanych z brakiem witaminy C, sięgają tak odległych czasów jak wojny krzyżowe. Zespół objawów chorobowych, towarzyszących niedoborowi witaminy C, nazwano gnilcem lub szkorbutem. Szerokie rozpowszechnienie szkorbutu stwierdzano w okresie wielkich odkryć geograficznych, tzn. w czasach gdy podejmowano długotrwałe podróże morskie, bez odpowiedniego zabezpieczenia żywnościowego.

Symptomy szkorbutu występowały również w czasie wojen, gdy wielkie masy ludzkie, odżywiały się przez długi czas tym samym rodzajem żywności. Momentem zwrotnym w profilaktyce szkorbutu, było wprowadzenie do diety, przez chirurga floty amerykańskiej w roku 1746 pomarańczy i cytryn, w trakcie odbywania długotrwałych podróży morskich i odległych wypraw lądowych.

Awitaminoza C, występowała także wśród ludności wielkomiejskiej, odżywiającej się monotonnie i bezwitaminowo. W czasach nam współczesnych gnilec występował u więźniów obozów koncentracyjnych w Polsce, na Syberii i na Dalekim Wschodzie. Sporadyczne wypadki szkorbutu zaobserwować można obecnie u ludzi żyjących w wielkich skupiskach miejskich. Dotyczy to najczęściej ludzi żyjących samotnie, stąd nazwa „gnilec starych kawalerów”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *