Baza wiedzy z zakresu medycyny estetycznej, ogólnej i chińskiej. Najlepszy Portal!

Szukanie dobrego sposobu na leczenie miażdżycy

Trwają poszukiwania skutecznego leku na miażdżycę. Jak na razie bezskutecznie i połowa cywilizowanego świata umiera na tę chorobę. Wiemy, co ją wywołuje. Można powiedzieć, że w głównej mierze nasz system nawyków i przyzwyczajeń dnia codziennego. Nie działa tu żadna bakteria ani wirus – miażdżyca jest wynikiem trybu życia usiłującego przeciwstawić się prawom ewolucji! Wyobraźmy sobie zatem, że lek pewnego dnia zostanie wynaleziony. Czy można sądzić, że zmieni się wtedy nasz zespół zachowań wiodących wprost do choroby. Raczej nie. Cóż więc się stanie?

Przypomnijmy sobie sytuację, gdy pacjent z przewlekłymi schorzeniami zażywa przez dłuższy okres antybiotyki. Śluzówka jego przewodu pokarmowego staje się po pewnym czasie tak zniszczona, że nie toleruje już żadnych kolejnych dawek leku. Przypomnijmy też dla zasady, że rzadko który lek używany w dużych ilościach w dłuższym czasie nie daje mniejszych lub większych skutków ubocznych. Nie wiadomo, jaki skład chemiczny będzie miał nowo wynaleziony lek i jakie będzie jego uboczne działanie. Jest bowiem nie do wyobrażenia, aby można go było zaaplikować człowiekowi jeden raz, jak szczepionkę, i żeby działał przez całe życie, niwelując skutki wieloletniego późniejszego palenia czy prowadzenia trybu życia zupełnie statycznego. Znając zatem przyczynę powstawania miażdżycy i nie usuwając jej, a szukając ratunku w tabletce, będziemy mieli do czynienia z leczeniem tylko i wyłącznie objawowym! Łudzić się zaś, że nowy lek usunie skutki odstępstwa od sposobu na życie podyktowanego przez ewolucję, to zwykła zarozumiałość, jeżeli nie arogancja. Kto więc naprawdę jest ciekawy, jak wygląda lekarstwo na miażdżycę (najskuteczniejsze ze wszystkich) może sobie odpisać receptę: „Bierze się jedno opakowanie… tenisówek, uzupełnia kompletem dresów i, używając, doprowadza się do wstrząsów w amplitudzie i długości adekwatnej do stanu sprawności organizmu z uwzględnieniem wieku, płci i wszystkich pozostałych uwarunkowań. Wszystkie opakowania z papierosami natychmiast wyrzucić. Używamy tłuszczów roślinnych i jemy mięso gotowane. Unikamy stresów. To znaczy świat musi nam trochę zobojętnieć, nie usiłujemy go naprawiać i to w ciągu najbliższych tygodni bądź miesięcy. Pozwalamy, aby ten świat «dział się trochę» i pod dyktando innych – nie tylko nasza recepta na życie jest jedyna i najlepsza. Nie wartościujmy wszystkiego drapieżnie: nie, nie tak, do niczego, beznadziejnie, tylko: aha, osobnicy mieszkający pod tą długością i szerokością geograficzną (tak się składa, że i ja tutaj mieszkam) w określonych sytuacjach życiowych zachowują się tak, a tak. Mniej wartościujemy, a więcej odnotowujemy. O błahostkach zapominamy po pięciu minutach, zamiast zadręczać się nimi całymi tygodniami. Zawsze dopuszczamy możliwość dwojakiego przebiegu wypadków: może się zdarzyć tak, albo inaczej po naszej myśli, bądź nie, dopuszczając do siebie wariant niepomyślny już z góry – będziemy mniej zaskoczeni, jeżeli wydarzy się on rzeczywiście”.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.