Baza wiedzy z zakresu medycyny estetycznej, ogólnej i chińskiej. Najlepszy Portal!

Konflikty jawne i ukryte

Jak z tego widać, Maria rzeczywiście nie miała sporów, zatargów ani kłótni rodzinnych, czyli tego, co nazwalibyśmy jawnymi konfliktami. Przyszła do nas właśnie z takim przekonaniem. Po dłuższej rozmowie, kiedy uznała, że może sobie pozwolić na większą szczerość, okazało się, że za tą pozorną ciszą ukrywa się wiele konfliktowych przeżyć. Między nią a najbliższymi osobami istniały, wracając do sformułowania podanego poprzednio, „niezgodności i sprzeczności”. Konflikty te były ukryte.

Były nie zauważone i bagatelizowane zarówno przez otoczenie, jak i przez samą Marię. Tak na przykład czuła ona niezadowolenie z tego, że mąż, mimo że można by go nazwać dobrym mężem, nie spełniał jej oczekiwań – za mało się nią interesował, nie czuła w nim oparcia, nie dzielił z nią odpowiedzialności za dom i dzieci, nie doceniał jej poświęcenia i wysiłku. Swoje żale i pretensje uważała za nie uzasadnione i nie okazywała ich, mimo że tkwiły w niej od dawna stopniowo narastając.

W stosunku do teściowej również przeżywała sprzeczne uczucia. Z jednej strony doceniała jej pomoc, która była jej bardzo potrzebna, i chciała żyć z nią w przyjaźni. Z drugiej jednak strony, wiele rzeczy w niej Marię drażniło. Czuła, że teściowa zagraża jej pozycji w domu, że łatwiej zyskuje uczucia męża i dzieci, natomiast czarną robotę w gruncie rzeczy zostawia dla niej.

Dlaczego konflikty te musiały być ukryte, dlaczego Maria nie mogła powiedzieć o swoich pretensjach i doprowadzić do jakiejś zmiany? Otóż Maria myślała, że tego właśnie nie wolno jej zrobić i bała się tego. Uważała, że w dobrym małżeństwie nie powinno być takich, a właściwie żadnych pretensji i sporów. Obawiała się, że niezgoda doprowadziłaby rychło do rozbicia małżeństwa lub zaszkodziłaby atmosferze rodzinnej. Chciała być idealną żoną i matką, a wszystkie myśli i uczucia, które nie pasowały do tego ideału, oceniała jako nienormalne, złe, obwiniała się za nie. Dlatego nie chciała się przyznać nawet sama przed sobą, starała się za wszelką cenę odrzucić ten konflikt, który się ujawniał. Paradoksalnie jednak stwarzało to dla niej coraz silniejszy konflikt wewnętrzny, konflikt z samą sobą. Narastały w niej nieprzyjemne uczucia pretensji i żalu. Czuła się coraz gorzej z nimi, ale jednocześnie coraz bardziej broniła się przed ich ujawnieniem.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.